System jest żenująco drogi w stosunku do tego co oferuje.
Up to Wypożyczalnie BikeOne
Oferta atrakcyjna może być dla osób pracujących w centrum i dojeżdżających samochodem, chcących zaparkować ten samochód poza strefą. Ja mieszkam na Kazimierzu i stację będę mieć blisko, ale mimo tego, że się zarejestrowałem to nie wiem czy skorzystam. Może jak mnie ktoś odwiedzi i będzie większa grupa to wtedy wypożyczymy rowery. A może jedna osoba wypożyczyć kilka rowerów jednocześnie? Ciekawe.
Abonament, kaucja, formalności, na dodatek śmiesznie mała ilość stacji oraz rowerów.
Co mam zrobić jeśli miejsca w stojaku będą zajęte? Szukać kolejnej stacji i objeżdżać pół miasta?
Polecam City Bikes w Helsinkach. (zob. www.visithelsinki.fi > Helsinki > Getting around in Helsinki > Cycling) Helsinki offers around 750 kilometres of well-maintained bike paths that allow cyclists to get almost anywhere. Helsinki City Transport also offers free city bikes during the summer months. The bikes have no gears, and the lock opens with a two-euro deposit. City bike racks are located throughout the city, for example by the Market Square and at the Central Railway Station.
Darmowe rowery, depozyt 2 euro. Jak się to ma do oferty krakowskiej?
Previously Anonymous wrote:
Przecież to system nie dla turystów tylko dla mieszkancow Krakowa. Turysci moją inne prywatne wypożyczalnie, których jest sporo w Krakowie. A jesli chodzi o sms... to nikomu nie dogodzisz. Jeden chce na sms, drugi nie chce... To przeciez jakis kompromis. Nie podoba sie to nie jezdzisz.No właśnie nie bardzo się podoba i nie korzystam.
Tylko dlaczego wyłącznie dla mieszkańców? Umożliwienie korzystania z BikeOne dla turystów poprawiłoby wizerunek miasta przyjaznego środowisku, promującego ekologiczne podejście do życia. Może głosy osób z zewnątrz wsparłyby inicjatywę zwiększenia ilości tras rowerowych w mieście. Skąd taki "opór" w stosunku do turystów? Kiedy wybieram się gdzieś za granicę i chcę zwiedzić jakieś miasto pierwszą rzeczą, którą sprawdzam jest dostępność rowerów miejskich i zawsze jeśli jest taka możliwość zwiedzam na rowerze! Przyjemnie, zdrowo i sporo można zobaczyć. Nie możnaby zdobyć jakiegoś (dodatkowego jak mniemam) dofinansowania i rozbudować system?
faktycznie system za drogi jest, ale do ilości stacji i rowerów bym się nie przyczepiał. Sprawdzi się BikeOne to i rozwinie. Choć obecnie oferta nie zachęca do udziału w zabawie. W cenie abonamentu powinno być do 3h rowerowania za friko. Czekam na jakiś gest ze strony BikeOne. Pozdrawiam
Previously Anonymous wrote:
IMO kwota sama w sobie nie jest duża, ale studenci powinni mieć 50 % zniżki, tak samo jak mają na komunikacje miejską.i co jeszcze? może od razu za darmo. Nie stać Cię na wydatek ok 11/12 PLN miesięcznie. Zrezygnuj z paczki fajek raz na 4 tygodnie lub po prostu wrzucaj 40 groszy dziennie do skarbonki
Na ceny nie narzekam. Pewnie student, jak to student, wszystko by chciał za darmo. Niestety nie ma. Ceny na obecnym poziomie wydaje mi się bardzo dobra. Na razie mieszkam i pracuję niedaleko stacji i dzięki temu abonament 3 - miesięczny zwrócił się w ciągu niespełna miesiąca. Więcej stacji rzeczywiście by się przydało, ale z drugiej strony pozostaje kwestia dróg rowerowych, bo przecież jakoś między stacjami trzeba się poruszać. Podnoszenie argumentu Barcelony i innych miast, które mają takie systemy na zasadzie "bo tam jest pięknie a u nas zaraza" to trochę przeginanie, nie ta kultura, nie ta mentalność. Rower na automat też pomysłem jest pięknym... ale powiedzmy sobie szczerze, po jednej nocy zostałyby tylko stojaki. Kupić sobie rower można, a jakże. Nawet trzy lata temu miałem własny. Super sprawa. Cieszyłem się nim całe dwa tygodnie. Policja nie bardzo chciała nawet zgłoszenia przyjąć. Malkontentów nigdy nie usatysfakcjonujemy. Tymczasem wszystkich, którzy mimo piętrzącej się biurokracji, zaporowych cen jednak wsiedli na rowery miejskie pozdrawiam. Wszystkich pozostałych zachęcam do skorzystania. Na pewno jak rowerami będzie jeździła garstka osób, a na liście TOP 10 wypożyczeń najwyższą pozycję będzie zajmowała osoba mająca ich 60 trudno będzie kogokolwiek przekonać, że ten pomysł ma sens.




